|
Dodana do serwisu: 04.11.2008
Serce czyste jak kot
Spotkałam tego pana w Jeleniej Górze na wiecu wyborczym. Byłam na nim z dziewczynką, wychowanką Domu Dziecka. Był niezwykle ciepły. Podarował jej kosz słodyczy. Zapytał czy coś jadłyśmy, po czym zaprosił na pierogi i colę. Kiedy się okazało, że nie mamy jak wydostać się na dworzec PKS żeby wrócić do domu, gdyż ulice były zakorkowane, to pożyczył nam limuzynę, a nawet pomógł nam się zapakować, gdyż nie mogłysmy pomieścić słodyczy, które nam podarował. Był niewykle uprzejmy, miły, szczery i uśmiechnięty. Wcale o nic Go nie prosiłyśmy, zrobił to sam od siebie. Sam o wszystko pytał. Tak postępują tylko ludzie o wielkim sercu. Pytają z góry żeby pomóc tak bezinteresownie, żeby czegoś nie przegapić. Bardzo bym chciała spotkać go znowu, by mu za to wszystko podziękować. Kasia też tego chce. Kiedy wracałyśmy do domu powiedziała, że pan Jarosław ma serce czyste jak kot. Ja się z tym zgadzam. Panie Jarosławie dziękuję bardzo! Pan jest Aniołem.
Opinia dodana przez: Anna
|