|
Dodana do serwisu: 03.10.2008
Mandat
Jako straznik miejski warszawski mialem niedawno spiecie z pania redaktor i jej psem Tysonem. Wlasnie patrolowalem swoj rewir wraz z aspirantem Sanchezem (jego ojciec jest Kubanczykiem), wiec wlasnie patrolowalismy swoj rewir, gdy wtem zauwazylismy red. Danute i jej ogromego psa, ktory wlasnie brudzil na trawnik. Poprzygladalismy sie czy red. Danuta uprzatnie po psie- nic takiego jednak nie mialo miejsca. Wobec powyzszego przystapilismy do mandatowania redaktorki. Dostala 200 zetow kary, mimo ze robila maslane oczy i obiecywala, ze to sie juz nie powtorzy. Jak to- sie nie powtorzy? Nie bedzie psa karmic? Ja i aspirant Sanchez jestesmy jednak bezkompromisowi sluzbisci, i na nas nie dzialaja maslane oczy gwiazd telewizyjnych. Mandat zostal nalozony.
Opinia dodana przez: Aspirant Borewicz
|