|
Dodana do serwisu: 28.09.2008
Profesjonalistka i perfekcjonistka
Violetta Villas jako nieliczna spośród współczesnych artystów nigdy nie śpiewa z playbacku. Jest zawsze sobą, nie udaje i nie naśladuje nikogo, czuje to co śpiewa, płacze kiedy śpiewa smutne pieśni i śmieje się przy wesołych. Jej przekaz jest prawdziwy, bo Ona jest prawdziwa. Niestety w dobie playbacku i udawanych emocji, snobizmu Violetta Villas nie jest doceniana przez zwyczajnych odbiorców. Trzeba mieć pewnien stopień wrażliwości emocjonalnej, aby zrozumieć i polubić większość repertuaru gwiazdy. Dlatego tak bardzo uwielbiają Ją koneserzy. Dużo z Was nie zna po prostu najlepszych nagrań Divy. W mediach rzadko można usłyszeć tylko najpopularniejsze przeboje. A któż z Was słyszał Ave Maria No Morro, Non ce´est rien czy arie operowe w wykonaniu Violetty? Któż delektuje się wokalizami z Jak nazwać miłość, Szaloną być, czy Spójrz prosto w oczy? Więc zanim bezmyślnie, bezlitośnie lub złośliwie oddacie swoje negatywne głosy na Violettę Villas zastanówcie się, przecztajcie notkę biograficzną, posłuchajcie utworów.
Opinia dodana przez: Valentino Valentinas
|