|
Dodana do serwisu: 28.02.2010
Inteligent jak diabli
Niepokojący umysł z niego. Hołownia jest inteligenty, ale najgorsze jest to, że wydaje mu się, iż jest mądry. Uprawia zawód, o którym niewiele wie i paskudzi okropnie. Według niego legitymacją do wykonywania zawodu min. dziennikarza jest "ciekawość świata" i to, że coś człowieka "kręci". Jestem dziennikarzem (z dyplomem), ale kręci mnie inżynieria mostów i pilotowanie odrzutowców. Chyba spróbuję postawić most i polatać. Próbowałem już na symulatorach. Z niezłym skutkiem! Jeśli Hołownia ma rację, nie muszę przechodzić kolejnych etapów szkoleń pilotażu i politechniki też nie muszę kończyć. Studiowałem zresztą na polibudzie, ale mi nie szło, więc skończyłem inne studia. Skoro Hołownia robi za autorytet religijny, bo był na dwóch nowicjatach w zakonie, to nic nie stoi na przeszkodzie żebym ja był świetnym inżynierem. Przecież mnie to kręci, a to na dobrą sprawę wystarczy... Po co to piszę? Ano nieco ku przestrodze. To że ktoś jest rzutki, ma nieco błysku, nie znaczy że jest dobry. Dziennikarstwo i publicystyka to fach, do którego należy mieć teoretyczne podstawy i doświadczenie, a nie tylko predyspozycje. Bądźmy krytyczni, wymagajmy dziennikarstwa wysokiej klasy i intelektu wysokich lotów. Czy my naprawdę skazani jesteśmy na szmirę?
Opinia dodana przez: Calvus
|