|
Dodana do serwisu: 25.07.2009
Wielki człowiek, fantastyczny siatkarz
Był najlepszym siatkarzem, dlaczego musiał odejść?!:( Nigdy nie pogodzę się z Jego stratą
Na pierwszym miejscu zawsze stała, oczywiście ta pasja siatkówką się nazywała. Drugą zaś, była Jego żona Agnieszka, która się śmiała, że na drugim miejscu stała. kochali się szczerze i wszyscy wiedzieli, ze ta para się pobierze. I tak też się stało, gdy w 2005 roku już na zawsze zostali parą. Byli szczeęśliwi,zakochani, wspólnie dziecko planowali. Lecz to nie było im pisane, zamiast tego los dał Im bolesne rozstanie. On do drużyny Wszechmogącego odszedł, wierząc, że kiedyś i Agnieszka do Niego dotrze. A to wszystko w Griffen sie stało, tam w Austrii właśnie Arka ciało z duszą się rozstało. Ciało spoczęło na cmentarzu parafialnym w Ostrołęce, tam gdzie teraz kibiców jest najwiecej, każdy nich chce choć raz Jego grób zobaczyć, aby wszyscy inni zrozumieli ile to dla nich znaczy. I choć wszyscy wierzymy, że Arek jest liderem w drużynie nieba, to teraz pragnę, aby do nas powrócił, bo nam tutaj Jego potrzeba.
Opinia dodana przez: Lucyna
|