|
Dodana do serwisu: 28.02.2009
gratuluję bystrości
Hołownia tu, Hołownia tam, aż boję się otworzyć lodówkę. Tak, tak, tak właśnie odbieram tego pana, który robi "oszałamiającą" karierę wszechobecnego i wszechwiedzącego dziennikarza - autorytet od religii i wszystkiego innego - religii z ludzką twarzą czyli "naszą", która przymyka oko na drobne takie tam..., która np. pozwala świetnie się bawić z nijakim wojewódzkim. Prawie jak Mesjasz, który spotykał się z celnikami i prostytutkami. A może pan hołownia, jest tak genialny, że uwierzył w swoją misję, bo wszak już w wieku 21! lat był redaktorem Wyborczej (istny gieniusz). A swoją drogą - tak na marginesie to kim był ojciec p. Hołowni? Może ktoś wie - bo ja jednak nie wierzę w takie błyskotliwe kariery. A może był jakiś bardzo, bardzo, bardzo bliski "przyjaciel" - tam u dominikanów to różnie bywało... Ale niech tam sobie będzie i taki hołownia ze swoimi celebrytami. Wart Pac pałaca i pajac (ups. pałac Paca. pozdrawiam
Opinia dodana przez: bobo
e-mail: dombala@o2.pl
www:
|